DESIGN . SZTUKA . POPKULTURA

Blog wraz z treściami będącymi
jego elementami składowymi podlega ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego
i polskiego prawa autorskiego.

Jakiekolwiek korzystanie
z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie
o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej
zgody autora bloga, który z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania
takiej zgody.

Related Posts with Thumbnails

stat4u

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin

Blog > Komentarze do wpisu

Gdzie dziewczęta z tamtych lat... Zuzanna Janin

Jeśli napiszę, że będzie to notka o Zuzannie Janin (kiedyś Antoszkiewicz) pewnie niewielu skojarzy to nazwisko. Natomiast, jeśli powiem dwa magiczne słowa: "Majka Skowron" - zapewne od razu większość serc czytelników zabije mocniej (zwłaszcza tych urodzonych przed rokiem 90-tym).

 

Majka Skowron to był ktoś. Niepokorna, zbuntowana nastolatka, której perypetie na ekranach telewizorów, ponad 30 lat temu śledziła cała Polska. Serial z 1976 r. pt. "Szaleństwa Majki Skowron" (na podstawie powieści Aleksandra Minkowskiego) Stanisława Jędryki , specjalisty od produkcji dla młodzieży, do dziś jest kultowy, ale co się stało z Majką S. (a właściwie z Zuzanną A.)?

 

Nasza bohaterka urodziła się w 1961 r. (niektóre źródła podają też rok 64' lub 67', ponieważ ta data jest przez artystkę traktowana swobodnie - prowadzi ona swój własny, nieoficjalny projekt gry z czasem, z widzami i samą sobą). Studia ukończyła w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

 

Na planie filmowym serialu dzięki, któremu wbiła się w serca i umysły mas, znalazła się dzięki asystentce reżysera, która w ostatniej chwili wypatrzyła 15-letnią Zuzę podczas naboru w szkole baletowej przy warszawskim Teatrze Wielkim. O tym, że to jej przypadnie rola Majki zdecydował reżyser. Zuzanna nie tylko w serialu była niepokorną nastolatką. Podczas pracy na planie filmowym, gdy tylko nadarzała się okazja, biegła do znajomych, co doprowadzało do szału Jędrykę. Już wtedy piła z chłopakami piwo, słuchając radia Luksemburg. Rozmowy o sztuce interesowały ją bardziej od kamery. I tak już zostało. Świat filmu nie zachwycił jej. Kilka miesięcy później, po zakończonych zdjęciach, otrzymała propozycje ról u boku najlepszych reżyserów, jednak na ponowny występ przed kamerami zdecydowała się tylko raz- w 1979 r. zagrała Adę w filmie Wiktora Skrzyneckiego "Mysz".

 

Na planie filmowym "Majki..." Zuzanna poznała Kazimierza Kutza, który zastępował reżysera podczas choroby. To jego słowa spowodowały, że aktorka zrezygnowała z baletu. On wyleczył ją z romantycznej miłości do tańca, gdy powiedział, że jest zbyt inteligentna na balet (z którym wiązało się zakończenie edukacji na szkole średniej) i że taniec nie zaspokoi jej ambicji.

 

zuzanna janin

 

 

Po tych dwóch filmach zakończyła więc karierę aktorską, by skupić się na innego rodzaju twórczości wizualnej. Jak mówi dziś artystka, od zawsze  bardziej interesowało ją realne życie niż film.  Zuzanna rozpoczęła więc wieloletnią pracę artystyczną i do dziś tworzy wideo-instalacje, rzeźby, obiekty fotograficzne i rysunki. Jest laureatką wielu prestiżowych wyróżnień, trzykrotnie była nominowana do Paszportu Polityki, a jej realizacje doczekały się uznania na całym świecie. Zuzannę Janin odnotowano w jednym z  międzynarodowych rankingów artystów gdzie znalazła się na czwartym miejscu wśród polskich artystek na świecie. Za tantiemy z filmów otworzyła Galerię w Warszawie: lokal_30, który otrzymał nagrodę na prestiżowym WiennaFair za najlepszą prezentację sztuki.

 

W swojej twórczości Janin łączy różne techniki plastyczne i medialne. Jej prace mają charakter przedstawień, w których wykorzystuje swój własny zapis rzeczywistości. Najbardziej znane jej prace, jak "Walka" czy "I see my death" (w którym Janin sfingowała swoją śmierć) ciągle wzbudzają wiele kontrowersji. Sztuka Janin jest równie mocna jak jej charakter.

 

Więcej o twórczości artystki można znależć tutaj.

 

janin art

niedziela, 26 września 2010, i-ra

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: ewwwaem, 89-76-205-117.dynamic.chello.pl
2012/01/25 12:50:03
TO MA BYĆ SZTUKA? O ile pierwsze fotografie przedstawiają COŚ co można nazwać sztuką (i wymaga pewnego wkładu pracy) o tyle zdjęcia na kartonie poprostu gołej baby obspermionej - NO PRZEPRASZAM ŻADNA SZTUKA, widziałam dziesiątki niemal identycznych ''prac'' autorstwa studentów czy wcześniej licealistów. PRZYKRO MI - DNO ;) Mogla zostac śmialo przy balecie;)