DESIGN . SZTUKA . POPKULTURA

Blog wraz z treściami będącymi
jego elementami składowymi podlega ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego
i polskiego prawa autorskiego.

Jakiekolwiek korzystanie
z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie
o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej
zgody autora bloga, który z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania
takiej zgody.

Related Posts with Thumbnails

stat4u

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin

Blog > Komentarze do wpisu

Duch polskiego designu

Duch polskiego designu jest jak duch Bożego Narodzenia: wszyscy o nim słyszeli, niektórzy nawet go poczuli, ale niewielu jest takich, którzy go widzieli.

 

Pokusa jednoznacznego zdefiniowania współczesnego polskiego designu jest spora. Różnorakie media co jakiś czas próbują uchwycić jego enigmatyczne oblicze, co udaje się z różnym skutkiem. Oczywiście, wspaniale byłoby pochwalić się przed światem wypracowaną tożsamością rodzimego designu, jak robią to Skandynawowie, Włosi czy Japończycy - byłoby to dość wygodne, prestiżowe i jednocześnie określające nas, Polaków w światowej sztuce i kulturze. Jednak na snucie takich huraoptymistycznych wizji chyba jeszcze za wcześnie...

 

W projektowaniu wzornictwa przemysłowego mamy wspaniałe tradycje. Cały XX wiek to czas rodzenia się, rozwoju, a także (mimo wszelkich przeciwności) rozkwitu polskiego designu: młodopolskie ożywienie sztuki użytkowej na początku stulecia, awangardowo-modernistyczne lata 20 i 30-te, powojenne dekady "rozwoju kontrolowanego" gdzie sztuka użytkowa, mimo że doceniana, to pętana była w "socjalistyczne treści" i nadzór centralny (no niestety, od polityki nie uciekniemy - w końcu mowa tu o designie narodowym, a ten zawsze naznaczony i uzależniony jest od dziejów kraju, w którym powstaje). Powstanie w 1950 r. Instytutu Wzornictwa Przemysłowego oraz w 1959 r. Rady Wzornictwa i Estetyki Produkcji Przemysłowej sprawiło, że lata 60-te, to już okres w którym wzornictwo w kraju pełniło znaczącą rolę (oczywiście pomogło tu znacznie, umiarkowane otwarcie się na świat oraz nacisk na pozyskiwanie zachodnich walut, które wiązało się ze zwiększeniem eksportu). Lata 70-te to zapowiadające kryzys życie narodu na nie swój rachunek, ale także czas inwestycji  - co przyniosło pozytywne skutki dla wzornictwa (wtedy to powstawały u nas produkty pod względem designu  porównywalne z zachodnimi). Jednak lata 80-te (z powodów wiadomych) to już okres w pewnym sensie dla designu stracony - inne wtedy mieliśmy problemy i na czym innym skupiano swoją uwagę. Znamienne w każdym razie jest to, że to właśnie w latach 80-tych przestała istnieć Rada Wzornictwa Przemysłowego. Kolejna dekada, czyli czas transformacji ustrojowych to dla polskiego designu okres konfrontacji naszego wzornictwa z zachodnim, które nagle zaczęło zalewać rynek. Czas zmian w sposobie myślenia o projektowaniu i o rynku. Był to czas, jak każdy okres przekształceń, niewielkich sukcesów za to mający ogromne znaczenie w przyszłości. Lata 90-te przygotowały nas na to, co dzieje się teraz (a o tym za chwilę): stare uczelnie związane z wzornictwem wprowadziły zmiany programowe, powstawały też nowe - potencjał wzornictwa rósł, bo tego wymagał nowy rynek...

 

Ten krótki rys historyczny był konieczny, aby zrozumieć w jakim miejscu stoi design współczesny, jakie ma podparcie w przeszłości, ale też jakie stoją przed nim przeszkody. Polski design w nowy wiek wszedł, jak widać, ze sporym bagażem. Paradoksalnie jednak, musiał niejako zaczynać od początku - nowe realia, w których nagle się znaleźliśmy sprawiły, że zarówno projektanci jak i konsumenci spojrzeli na wzornictwo z trochę innego punku widzenia niż dotychczas. Powoli zaczynano dostrzegać, że design to element wzrostu konkurencyjności i nowatorstwa. Uświadamiano sobie również, że wzornictwo może być nośnikiem tradycyjnych wartości, budującym narodową tożsamość, co praktykuje się na świecie już od dawna. Wreszcie dostrzeżono, że design z punktu widzenia ekonomii po prostu się opłaca. W efekcie rząd wprowadził zapisy korzystne dla rozwoju wzornictwa, postrzegając je jako ważny czynnik rozwoju innowacyjności, zaczęto organizować konkursy (Śląska Rzecz), wystawy i festiwale designu (Gdynia Design Days, Łódź Design Festiwal, Arena Design),i wydawać magazyny tematyczne (2+3D), wdrożono projekty badawcze w zakresie wzornictwa i ergonomii, oraz programy wspomagające rozwój projektowania (Zaprojektuj Swój Zysk, Dobry Wzór i Young Design), w Poznaniu natomiast powstaje właśnie polska szkoła designu pod merytorycznym patronatem Li Edelkoort (najbardziej wpływowej kreatorki trendów na świecie).

 

Jaki jest rezultat tych wszystkich zabiegów, czyli krótko mówiąc jak jest dziś nasz narodowy design?

Współczesny polski design nie ustawia się na upatrzone z góry pozycje. Jednym zdaniem: designerzy poszukują. Czerpią z rodzimych tradycji, jednocześnie mając dość globalne spojrzenie na projektowanie. Hołdują trendom światowym, dorzucając jednak coś od siebie (jak np. motywy folkowe). Pomysłowe formy, twórcze podejście do nowoczesnych technologii, przewrotne poczucie humoru oraz błyskotliwe rozwiązania to elementy nieobce polskim współczesnym projektantom - to cieszy, ale oczywiście nie sprawia jeszcze, że w polskim wzornictwie istnieje coś co można jednoznacznie zdefiniować mianem ducha polskiego designu. Na razie są to małe duszki, unoszące się tajemniczo nad naszym krajem. Kiedy i czy w ogóle transformują one w jednego, potężnego, ogólnonarodowego Ducha Designu Polskiego - nie wiadomo, choć wiele mówi, że wszystko jest na dobrej drodze (aczkolwiek nie będzie to droga prosta, a tym bardziej krótka, tak więc pragnącym obcować z zaświatami polecam uzbrojenie się w cierpliwość ;)).

 

 

 


 

 

Póki co, kilka pomniejszych duszków krajowego designu można zobaczyć na wystawie  "The Spirit of Poland". Jest to wspólna inicjatywa twórców wzornictwa przemysłowego, której głównym celem jest zaprezentowanie polskiego designu za granicą. Poprzez współpracę projektantów, instytucji i mediów, przedsięwzięcie promuje polskie marki na najważniejszych wydarzeniach związanych z designem na świecie. Projektanci i firmy zapraszane do udziału w przedsięwzięciu, to designerzy-przedsiębiorcy, którzy ochoczo i z impetem rozwijają swoje studia projektowe.

Wystawy "The Spirit of Poland" pokazane zostały już w ramach takich prestiżowych festiwali designu jak: 100% Design London oraz Tokyo Designers Week 2011. Wybrane do prezentacji produkty to nie tylko ciekawe pomysły, ale przede wszystkim rzeczy o dużym potencjale rynkowym.



 

 

Nowoczesność i potencjał naszego kraju promują na świecie duszki w postaci: 

 

AZE Design to studio projektowe założone w 2006 r. przez Annę Kotowicz i Artura Puszkarewicza. W ich projektach przenikają się architektura, grafika użytkowa oraz historia sztuki. Podczas projektowania inspiracją dla nich są sytuacje codzienne. Sięgają oni zarówno po stare techniki rękodzielnicze, jak i najnowsze technologie. Ich produkty znajdują się w zbiorach muzealnych w Polsce oraz zagranicą.

 

AZE Design projektuje przedmioty, których zadaniem jest prowokowanie konsumenta do myślenia, nie tylko do ich używania. Jak widać poniżej , studio łączy poszukiwania najprostszych rozwiązań z intelektualną refleksją:



 

AZE

 

 

Knockoutdesign to studio stworzone przez Martę Florkowską-Dwojak, Magdę Juszczak, Mayę Ober oraz Dorotę Kabałę, specjalizujące się we wzornictwie przemysłowym, grafice oraz projektowaniu instalacji w przestrzeni miejskiej i wystawienniczej. Tworzone przez nich przedmioty, oscylują na granicy sztuki użytkowej z bardzo osobistym przesłaniem.



 

 

Emandes to marka nowoczesnego oświetlenia, która została założona w 2004 roku przez duet: Małgorzatę Ratajczak i Sebastiana Szlabsa. Ich produkty to ręcznie wykonane oświetlenie i rzeźbiarskie lampy. Zaprojektowane z pasją i produkowane w limitowanych seriach, wyróżniają się eleganckim i prostym designem oraz poszukiwaniami nowych pomysłów zrywających z konwencją. Produkty Emandes nagradzane były zarówno w dziedzinie designu jak i innowacji.

 

 

 

Malafor to studio projektantów Agaty Kulik-Pomorskiej i Pawła Pomorskiego, które powstało w 2004 r. Studio rozpoczęło działalność od tworzenia projektów produkowanych w krótkich seriach, jak sławne siedziska Pieńki, czy seria Pipe Line. Dziś Malafor projektuje i sprzedaje pod własną marką dizajnerskie meble oraz projektuje produkty wzornictwa dla firm zewnętrznych, zbierając przy tym liczne nagrody w międzynarodowych konkursach.

 



malafor

 

 

Studio Puff-Buff Design zostało założone w 2003 r. w Warszawie przez Annę Siedlecką i Radka Achramowicza. Pracując z różnymi materiałami studio stworzyło projekty kładące nacisk na elastyczność, transparentność i nowe technologie. Przedmiotem zainteresowania projektantów jest lekkość oraz wykorzystanie powietrza jako materiału budulcowego, które proponują w ramach alternatywy dla ciężkich, konwencjonalnych materiałów. Ich niecodzienne lampy przeznaczone dla odbiorców poszukujących unikatowych rozwiązań i designu z poczuciem humoru, były nagradzane w wielu konkursach, zyskując sobie miano ikon młodego polskiego wzornictwa.



 

 

Kafti Design tworzą siostry: Monika Brauntsch i Sonia Słaboń, które w dzieciństwie przeczytały baśń o cudownym ptaku Kafti, potrafiącym ożywić wnętrze pałacu. Inspiracja ta, zaowocowała powstaniem firmy o tej właśnie nazwie. Kafti Design zajmuje się projektowaniem oświetlenia i akcesoriów wystroju wnętrz. Głównym założeniem firmy jest działanie w sposób odpowiedzialny wobec środowiska naturalnego.

 

kafti

 

 

Beton działa w Warszawie od 2007 r. i składa się z dwojga architektów: Marty i Lecha Rowińskich. Duet zajmuje się architekturą, designem, scenografią teatralną, grafiką użytkową, typografią, animacją, a nawet projektowaniem ubrań. Na swoim koncie ma między innymi kilkanaście projektów scenicznych dla niezależnych warszawskich teatrów, projekty mebli i innych obiektów przestrzennych, oraz kilka realizacji oprawy muzycznej do filmów pełnometrażowych.

beton

 



środa, 09 listopada 2011, i-ra

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/11/09 21:00:00
Bardzo ciekawe zestawienie. Mnie tylko wciąż przeszkadza używanie słowa "design"... tak jakby znaczyło coś innego niż "projektowanie". Pewnie z czasem zacznie...
-
2011/11/09 23:01:02
Dla mnie "projektowanie" to czynność, "design" to rzeczownik - używam go w notce na przemian ze słowem "wzornictwo" (chociaż według mnie wzornictwo ma troche węższe znaczenie). W kazdym razie "design" to podobno już pełnoprawne słowko w jezyku polskim - mnie tam sie ono podoba i nie przeszkadza mi w ogóle (w przeciwieństwie do róznych innych zapożyczeń językowych) :)
-
2011/11/10 08:17:50
Angielskie słowa zwykle mają więcej znaczeń, bo taka jest konstrukcja tego języka :)
Ale moja niechęć do słowa "design" bierze się chyba stąd, że jest mocno nadużywane w reklamowaniu polskiego wzornictwa... z drugiej strony, sama idea jest na pewno dobra, bo wciąż ludzie ignorują fakt że coś może być lepiej lub gorzej zaprojektowane. Na przykład strona internetowa ;)
Za to polskie słowa mają więcej synonimów:
synonimy.ux.pl/synset.php?id=15261
Ale wyszukiwarki nie lubią synonimów... ;)