DESIGN . SZTUKA . POPKULTURA
Zakładki:
Adres e-mail:
Animacja
Architektura
Blogi
Design
Design shop
Design tips
Fantastyka
Film
Fotografia
Fun
Grafika
Grafika tips
Gry
Ilustracja
Internet
Kobiece strony
Komiks
Książki
Kultura
Lifestyle
Logo
Moda
Moda blogi
Moda shop
Moda szafiarek
Muzyka
Orient
Orient shop
Pop
Reklama
Rękodzieło
Sajko&filo
Sztuka
Typografia
Webdesign
Wnętrza

Blog wraz z treściami będącymi
jego elementami składowymi podlega ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego
i polskiego prawa autorskiego.

Jakiekolwiek korzystanie
z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie
o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej
zgody autora bloga, który z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania
takiej zgody.

Related Posts with Thumbnails

stat4u

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin

niedziela, 31 stycznia 2010

Połączenie grafiki i mody to jest to!

W wiosenno-letniej kolekcji marki Solar na 2010 r. pojawiły się graficzne, kontrastowe a nawet awangardowe wzory, co mnie nieco zdziwiło, bo marka kojarzyła mi się tak jakoś klasycznie.

solar

Duet artystyczny znany pod nazwą  „Konsorcjum Rapacholin” już od jakiegoś czasu celuje w takich graficznych sukienkach. Obrazki, które zdobią ich ubrania bazują na estetyce komiksu, streetartu i pop-surrealizmu.

konsorcjum

A tu ciekawostka. Berber Soepboer i Michiel Schuurman z Holandii zaprojektowali sukienkę w graficzny czarno-biały wzór, którą można (a nawet trzeba) pokolorować własnoręcznie według własnego uznania. W zestawie można kupić sukienkę w czarno-białe wzory i markery przeznaczone do barwienia tkanin. Poza tym duet tworzy retro sukienki z psychodelicznymi wzorami przywodzącymi na myśl lata 70-te:

dress graphic

 

Chłopaki z Led Zeppelin nagrywając w 1968 r. na swą debiutancką płytę, utwór piosenkarza folkowego Jake'a Holmesa, o tytule "Dazed and Confused", pewnie nie mieli pojęcia, że będzie się on tak popularny i wryje się w umysły milionów tak mocno, że stanie się symboliczny dla pokolenia dorastającego w latach 70-tych, a po latach stanie się częścią popkulturowego dziedzictwa, które inspirować będzie jeszcze długo.

 

Od nazwy piosenki wziął swój tytuł rewelacyjny film Richarda Linklatera - "Dazed and Confused" (1993 r.), w Polsce znany pod fatalnym tytułem "Uczniowska balanga" (przwodzącym na myśl nagorsze wybryki klasy D spod znaku teenmovies lat 80-tych - ale niech to Was nie zmyli, film Linklatera to jeden z najlepszych obrazów na temat lat 70' jaki pojawił się w ciągu ostatnich 20 lat).

 

Tytuł tej piosenki również zainspirował twórców angielskiego popkulturowego magazynu lifestylowego, który powstał w 1992 r. i jest jednym z najlciekawszych tego typu czasopism na świecie (na którym wyraźnie wzoruje się nasz Exklusiv).

 

Magazyn Dazed & Confused, jest oryginalnym pismem o kulturze, sztuce i modzie, i jak na takie pismo przystało może pochwalić się nieprzeciętnymi, artystycznymi sesjami zdjęciowymi. Praktycznie w każdym numerze zamieszczane są fotografie warte uwagi. Można zauważyć, że cechują się charakterystyczneym stylem: łączy je surowość a nawet pewna ostrość przekazu, często są to zdjęcia monochromatyczne na szarym, brudnym tle, bo z reguły nie otoczenie jest na nich najważnieszje, ale specyficzna ekspresja.

 

Sesja z tegorocznego, lutowego numeru przedstawia Magdalenę Frąckowiak w niezywkłej kolekcji Viktora&Rolfa. Ogromne, tiulowe suknie  "przyozdobione" sporymi dziurami, kojarzą mi się trochę z czarną komedią "Ze śmiercią jej do twarzy". Fotografował Josh Olins.

 

dazed & confused

 

 

Do projektu "Franken-Fashion Mask" wpisującego się w promowanie idei recyclingu, zostało zaproszenych 13 znanych projektantów. Poniżej zdjęcia Daniela Jacksona.  Poniżej projekty zrealizowane w kolejności przez: Jean-Charlesa de Castelbajaca, Alexandra McQueena, Bernharda Willhelma, Martina Margiela i Petera Pilotto.

 

dazed & confused

dazed & confused

 

 

Założeniem tej sesji było pokazanie ubrań znanych projektantów w zupełnie innej stylistyce, niż podczas pokazów. Modelka Ranya Mordanova w projektach z wiosennych kolekcji Jean Paula Gaultiera, Garetha Pugha czy domu mody Maison Martin Margiela wygląda jak Edward Nożycoręki. Za stylizację odpowiada Katie Shillingford, a za zdjęcia Ben Toms.

 

dazed & confused

 

 

Sesja "Wild Thing" z modelką Abbey Lee noszącą "wilcze" i "ptasie" wdzianka, sfotografowana przez Daniela Jacksona.

 

dazed & confused

 

 

Mix pozostałych sesji z magazynu. Więcej tutaj.

 

dazed & confused

sobota, 30 stycznia 2010

Pod nazwą Lucy i Bart kryje się para współpracujących ze sobą artystów: Lucy McRae i Bart Hess. Jak widać na zdjęciach interesuje ich połączenie mody, architektury i ciała, podzielają też fascynacje manipulacją genetyczną. Do zniekształacania ciał swoich modeli wykorzystują nietypowe materiały jak pianki, odłamki drewna czy balony. Ich prace są refleksją na temat społeczeństwa i współczesnych technologii. Trochę przypomina mi to prace Mr. Toledano.

lucy & bart

To miała być notka o designie. Jednak życie nie składa się wyłącznie z kolorowych obrazków, więc zamiast fotek dizajnerskich buteleczek od Versace i Roberto Cavalli będzie jedna, ale sugestywna grafika.

 

killer coke

 

Chwilę zastanawiałam sie nad tym wpisem bo design kusił, ale koncern Coca Coli jest na tyle kontrowersyjny, że zdecydowałam, że nie będę (choćby pośrednio) uczestniczyć w promocji tej marki. Sprawa jest nie najnowsza, ale do tej pory nie wyjaśniona i dotyczy rzeczy, które ciężko przechodzą przez klawiaturę i mrożą krew w żyłach. Zacytuje więc tylko Wikipedię: firmie zarzuca się prześladowania związków zawodowych w firmach rozlewczych w Kolumbii za pomocą "szwadronów śmierci". Koncern oskarża się, że w imieniu przedsiębiorstwa, paramilitarne "szwadrony śmierci" popełniały morderstwa (ośmiu związkowców zostało zamordowanych, 65 grożono śmiercią), dopuszczały się uprowadzeń i tortur na członkach związku.

 

Poza tym w 2001 r. firma została pozwana za dyskryminację rasową - The Coca-Cola Company zawarła wtedy rekordową ugodę na kwotę 192,5 miliona dolarów. Firmę obwinia się też o rozbicie protestów pracowniczych w Dudullu w Turcji. Jak ustaliło BBC, w 2003 roku koncern zanieczyścił duże powierzchnie rolne w Indiach trującymi, rakotwórczymi chemikaliami. Firmie zarzucono też ogromne zużycie wody, co doprowadziło do suszy, na skutek której ucierpieli lokalni rolnicy. Organizacja Human Rights Watch w 2004 roku zarzuciła m.in. Coca-Coli wykorzystywanie pracy dzieci na plantacjach trzciny cukrowej w Salwadorze.

 

Zresztą, warto sobie wyrobić zdanie samemu:

artykuł w Tygodniku Przegląd na temat zbrodniczej działalności koncernu

oświadczenie oddziału Coca-Cola Poland na temat zabójstw w Kolumbii

polemika z oświadczeniem

 

Napoje marki Coca-Cola dostępne w Polsce: Coca-Cola, Coca-Cola Light, Cherry Coke, Coca-Cola Zero, Fanta, Sprite, Kinley, Tonic Lift, Cappy, Nestea, Kropla Beskidu, Vita, Powerade, Powerade Aqua Plus,Burn, Illy caffe.

Mania na punkcie ostatniego filmu Jamesa Camerona przybiera dziwne rozmiary. Niedawno przeczytałam, że film wywołuje depresję, a nawet myśli samobójcze u niektórych widzów, którzy po obejrzeniu filmu mają problemy z powrotem do rzeczywistości i chcą pozostać na zawsze w filmowej Pandorze.

 

Także magazyn The Rolling Stone nie oparł się szaleństwu i opublikował galerię muzycznych gwiazd, które zostały przetransformowane na wzór postaci z produkcji Camerona.


avatar rolling stone

Bruce Springsteen, The Beatles, Madonna, Bono, Lil Wayne, Jay-z, Beyonce, Britney Spears, Lady Gaga,  Adam Lambert, Justin Bieber, Hugh Laurie, Rowan Atkinson

 

 

I jak donosi Kara na swoim blogu, czeka nas nie tylko avatarowa mania, ale także avatarowa moda:

 

avatar gaultier

Jean Paul Gaultier, 2010 Spring Couture

piątek, 29 stycznia 2010

...czyli Bromba i inni.

 

 

Maciej Wojtyszko to wszechstronny artysta o niezwykłej wrażliwości: reżyser teatralny, filmowy i telewizyjny, prozaik, poeta, scenarzysta, ilustrator, autor sztuk teatralnych, tekstów piosenek, słuchowisk radiowych.

 

To on stworzył Brombę i całą resztę menażerii dziwnych stworzonek, tak dziwnych jak i ich imiona: Pciuch, Gżdacz,  Fikander, Fumy, Kajetan Chrumps czy Gluś. Dziwnych a zarazem ciekawych i bardzo bliskich czytelnikowi. Nie sposób nie zafascynować się tym niezwykłym, oryginalnym światem.

 

Wojtyszko zanim zdał na reżyserię, przez dwa lata studiował filozofię. W zbiorku opowiadań pt. "Bromba i inni", jak sam mówi, dał wyraz swojemu zdziwieniu światem np. tym, że wielu zjawisk nie potrafimy dostrzec czy zidentyfikować a ich nazwanie może być wyrazem specyficznego myślenia o świecie. Dzięki wydanej w 1975 r. "Brombie" i literaturze dziecięca w ogóle, artysta znalazł szczeliną i mógł 'wcisnąć nogę między drzwi' panującego systemu politycznego. Wszystkie jego książki i sztuki dla dzieci są o tym, że warto żyć i cieszyć się życiem.

 

Do napisania "Bromby" zainspirowały Wojtyszkę "Bajki z królestwa Lailonii" Leszka Kołakowskiego oraz książki Stefana Themersona. Czytając tą literaturę póżniejszy autor "Bromby..." przekonał się, że z dziećmi można rozmawiać nie tylko poprzez infantylne zdrobnienia i kreowanie słodkich, lukrowanych obrazków, oraz że dzieci kochają surrealizm i absurd. Zafascynowany ich odwagą w przekraczaniu barier realności i dziecięcą wyobraźnią, artysta zrozumiałym dla dzieci językiem zaczął pisać o tym co niepokoi dorosłych i stawiać trudne pytania, na które nawet oni nie zawsze znajdują odpowiedzi.

 

Zamieszkujacy Naszą Okolicę bohaterowie książeczek (oprócz "Bromby..." pojawiały się jeszcze „Tajemnica szyfru Marabuta” i komiks „Trzynaste piórko Eufemii” z tymi samymi bohaterami) często mają swoje pierwowzory w rzeczywistości. Reżyser Gluś, który opowiada filmy, zamiast je kręcić ma w sobie cechy samego autora, Zwierzątko Mojej Mamy oddaje relacje między autorem a jego mamą, Fikander i Malwinka to z kolei Wojtyszko i jego żona, ich dzieci Meander i Filwinka mają swoje pierwowzory w dzieciach autora a Ciocia Molesta Zgrzypik z "Tajemnicy szyfru Marabuta" jest wzorowana na jego babci. Natomiast książkowa Nasza Okolica ma klimat Kolonii Borków w warszawskim Międzylesiu, w której Wojtyszko mieszka od urodzenia.

 

Na podstawie swoich książeczek Wojtyszko wyreżyserował w latach 76'-79' animowany serial pt. „Tajemnica szyfru Marabuta”. "Bromba i inni" natomiast została w 2003 r. zaliczona do Kanonu Książek dla Dzieci i Młodzieży. Najnowsze dwa tomiki kontynuujące motywy ze zwierzątkami z Naszej Okolicy czyli „Bromba i filozofia” (2004) i „Bromba i psychologia” (2007) to zapis towarzyskich spotkań niezwykłych stworzonek odbywających się przy herbacie, na których rozmawiają o Bardzo Ważnych Rzeczach.

 

Rysunki ilustrujące "Brombę..." wykonał sam autor. Bez tych ilustracji trudno wyobrazić sobie jego książki:

 

bromba

 

żródło informacji: http://wyborcza.pl/1,75517,1867016.html?as=1&ias=2&startsz=x

środa, 27 stycznia 2010

Dziś bez komentarza, po prostu: Massive Attack "Live With Me":

 

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Nareszcie! Dom gwiazdy, który wygląda stylowo, z klasą i ma klimat. Mieści się on na West Village w starej kamienicy, zbudowanej w 1839 r. Julianne Morre odnowiła dom zachowując klimat, oryginalną architekturę, a zarazem wyposażając go w nowoczesne i dizajnerskie detale. Piękna stolarka drzwiowa i okienna, ściany w szlachetnym szarym kolorze i świetne meble składają się na gustowną, elegancką a zarazem bardzo lekką i przytulną całość. Mnie najbardziej podoba się kuchnia z ceglaną ścianą, belkami na suficie, sporą ilością stalowych elementów, z rewelacyjnymi lampami i jeszcze bardziej genialnymi turkusowymi, skórzanymi hokerami. Hm, przepraszam za ekscytację łącznie z emfazą i co gorsza lekką egzaltacją ;] ale dla mnie ta kuchnia to cudo :)

 

Dobra, już ochłonęłam, lećmy dalej. ;) Ciekawe jest to, że wydaje się, że w każdym pomieszczeniu, łącznie z łazienką, jest kominek. Dom ma pięć pięter, 6 sypialni i ogródek na tyłach. Aktorka kupiła mieszkanie w 2003 r. za 3.5 miliona dolarów, a po odnowieniu i renowacji, w ubiegłym roku wystawiła je na sprzedaż za 12.00 milionów dolarów.

 

Mieszkanie spodobało się nie tylko mnie. Doceniło je już parę cenionych magazynów jak "World of Interiors" czy "Domino", w których pojawiły sie fotki z tego wnętrza.

 

julianne moore house

niedziela, 24 stycznia 2010

...i żyły długo i szczęśliwie? Niekoniecznie.

 

Fotografka Dina Goldstein w swojej serii zdjęciowej zatytułowanej "Fallen princesses" pokazała alternatywne scenariusze jakie mogłyby spotkać (a właściwie jakie spotykają) bajkowe księżniczki w dzisiejszych czasach.

 

fallen princesses

 

Do tego, że obecność designu w życiu codziennym jest ważna i ma niebagatelny wpływ na jakość naszego życia, pewnie nie muszę nikogo przekonywać ale sztuczne pompowanie umysłów klientów brandingiem, przez handlowców i speców od marketingu czasem daje absurdalne efekty (jak się na nie patrzy z dystansu).

 

To, że krawiectwo modowe, projektowanie przedmiotów użytkowych, malarstwo itp. przenikają się wzajemnie nikogo nie dziwi, są to w końcu pokrewne formy sztuki, jednak w momencie, w którym kreatorzy mody anektują sobie kolejny obszar, tym razem sztuki kulinarnej zaczyna się robić snobistycznie i trochę śmiesznie.

 

Z jednej strony twórczo, z poczuciem humoru i kreatywnie, a z drugiej mnóstwo wodelejstwa: woda z mózgu kupujących i woda na młyn sprzedających.

 

 

 


 

 

McFancy to eksperymentalny projekt restauracji McDonald's, który rozpoczął się podczas serii imprez z cyklu Fashion Week (w Nowym Jorku, Paryżu, Mediolanie, Londynie, Sydney i Hongkongu). W otoczeniu designerskiego wystroju w tymczasowych restauracjach McDonald's można było zjeść hamburgery Burberry, frytki Gucci, desery od Paula Smitha i mini-frytki Hermes. Potrawy nie różniły się niczym od zwyłlych dań serwowanych w zwykłych McDonald'sach oprócz opakowań, no i cen oczywiście.

 

mcfancy

 

 

Właściciel cukierni "Ladurée" Philippe Andrieu, połączył siły ze znanymi projektantami i domami mody, i od jakiegoś czasu tworzy limitowane edycje ciasteczek inspirowanych modą. Pojawiły się już ciastka powstałe we współpracy z Christianem Louboutinem i zaprojektowane przez Consuelo Castiglioni, projektanta  pracującego dla domu mody Marni.

 

laduree

 

 

A tu zabawna sesja fotograficzna, podczas której zrobiono zdjęcia bardzo modnym i słodkim babeczkom. Jej twórcy, stylistka Lisa Edsalv i fotograf Therese Aldgard, zainspirowali się znanymi markami modowymi:

 

 

 

Ciasteczka pochodzące z cukierni Sugar Envy, które nawiązują do twórczości Louboutina:

 

Sprzedawane od kilku lat w okresie wielkanocnym czekoladowe jajka Armani Dolci Easter Egg.

armani egg

 

Zdjęcia włoskiego fotografa Fulvio Bonavia, które ukazały się w albumie Matter of Taste:


fulvio bonavia

 
1 , 2 , 3