DESIGN . SZTUKA . POPKULTURA
Zakładki:
Adres e-mail:
Animacja
Architektura
Blogi
Design
Design shop
Design tips
Fantastyka
Film
Fotografia
Fun
Grafika
Grafika tips
Gry
Ilustracja
Internet
Kobiece strony
Komiks
Książki
Kultura
Lifestyle
Logo
Moda
Moda blogi
Moda shop
Moda szafiarek
Muzyka
Orient
Orient shop
Pop
Reklama
Rękodzieło
Sajko&filo
Sztuka
Typografia
Webdesign
Wnętrza

Blog wraz z treściami będącymi
jego elementami składowymi podlega ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego
i polskiego prawa autorskiego.

Jakiekolwiek korzystanie
z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie
o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej
zgody autora bloga, który z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania
takiej zgody.

Related Posts with Thumbnails

stat4u

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin

sobota, 09 marca 2013

Nie mam pojęcia, co jest w tych Anglikach... Są rudzi, brzydcy, mają surowy, aczkolwiek uprzejmy, sposób bycia, no i mówią dziwnie, mimo że - jakby nie było - po angielsku ;). No i poza tym wszystkim, jak już biorą się za tworzenie kultury, to (prawie) zawsze jest to kultura najwyższej próby (pomijając Benny Hilla ;), która tworzy trendy i nadaje ton całemu twórczemu światu.

 

Tak, wydawałoby się, miałka dziedzina sztuki jaką jest serial telewizyjny w wydaniu Brytyjczyków też wydaje się być czymś co sprawia, że mamy wrażenie obcowania ze sztuką. Podczas gdy w Polsce twórcy telewizyjni ciągle jeszcze bawią się w siedzenie w piaskownicy i robienie kupek w pieluszki, nazywanych później poetycko "Barwami szczęścia" lub "Pierwszą miłością", Anglicy wypuszczają takie cuda jak "Utopia". Serial, w którym absolutnie każdy jego aspekt zahacza o arcydzieło. Nowatorski scenariusz łączący problematykę społeczną z popkulturą, malarskie kadry (w tym serialu, każda - ale to naprawdę każda - scena nadaje się na uwiecznienie jako plakat wielkoformatowy), niesamowity klimat, bezkompromisowość i absolutny brak granic w sposobie opowiadania o pewnych rzeczach (tak, mam tu na myśli przemoc) - sprawiają, że moja brytofilia się pogłębia. I nadal zastanawiam się co jest w tych Brytyjczykach takiego, że się nie boją... Nie boją się o słupki oglądalności, targety, ilość statystycznych gospodyń domowych na liczbę posiadanych odbiorników telewizyjnych i tym podobne marketingowe dyrdymały, które niejednego już sprowadziły na manowce. Może to ten wyspiarski klimat pozornego odosobnienia, a może właśnie poczucie, że jest się w centrum świata? A może to po prostu chłodna morska bryza wiejąca z każdej ze stron? Bo jak wiadomo morskie powietrze potrafi czynić cuda... Dla mnie absolutnie cudnym tworem jest "Utopia", serial o którym więcej możecie przeczytać w ciekawym wpisie, słynnego ostatnio ;) Zwierza.


Ja zamieszczę jeszcze tylko teledysk (o dziwo, polski!), którego klimat niepomiernie kojarzy mi się z tym niesamowitym serialem, będącym godnym (a nawet przywyższającym swoich poprzedników) nąstępcą "The Misfits" i "The Fades" (o ktorych pisałam tutaj). Strach się bać co takiego Anglicy wymyslą po "Utopii"...