DESIGN . SZTUKA . POPKULTURA
Zakładki:
Adres e-mail:
Animacja
Architektura
Blogi
Design
Design shop
Design tips
Fantastyka
Film
Fotografia
Fun
Grafika
Grafika tips
Gry
Ilustracja
Internet
Kobiece strony
Komiks
Książki
Kultura
Lifestyle
Logo
Moda
Moda blogi
Moda shop
Moda szafiarek
Muzyka
Orient
Orient shop
Pop
Reklama
Rękodzieło
Sajko&filo
Sztuka
Typografia
Webdesign
Wnętrza

Blog wraz z treściami będącymi
jego elementami składowymi podlega ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego
i polskiego prawa autorskiego.

Jakiekolwiek korzystanie
z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie
o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej
zgody autora bloga, który z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania
takiej zgody.

Related Posts with Thumbnails

stat4u

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin

środa, 29 września 2010

Piersi kojarzą się główne z erotyką, macierzyństwem czy sztuką, ale piersi to przede wszystkim ciało - podatne na chorobę, często przynoszącą śmierć.

 

Każdego roku ponad 10 tysięcy polskich kobiet dowiaduje się, że ma raka piersi. Prawie połowa z nich umiera.

 

Autorzy albumu Pier(w)si w Polsce i pozujące w nim znane Polki, chcą zwrócić uwagę na problem raka piersi w inny niż ogólnie przyjęty sposób. Nie ma tu straszenia chorobą, jest natomiast pokazane piękno piersi, bez epatowania erotyką, bezpretensjonalnie i subtelnie. Wszystko po to, aby nauczyć się je chronić.

 

Przedsięwzięcie ma charakter charytatywny. Zyski ze sprzedaży albumu zostaną przekazane na wspieranie profilaktyki antynowotworowej.


Więcej zdjęć tutaj, warto zajrzeć.


piersi w polsce

na zdjęciach w kolejności: Malgorzata Socha, Renata Dancewicz, Otylia Jędrzejczak, Ewa Kasprzyk, Edyta Jungowska,Dorota Segda, Dorota Wellman, Anna Dereszowska, Agnieszka Grochowska, Ilona Wrozńska, Natalia Przybysz, Monika Olejnik, Hanna Śleszyńska, Katarzyna Kwiatkowska, Beata Tyszkiewicz, Sylwia Gruchała, Kamilla Baar

Jak odnaleźć swoje ulubione zwierzątko? Wystarczy spojrzeć na mapę, a konkretnie mapę londyńskiego metra.

 

W ten sposób Paul Middlewick szuka zwierząt już od 1988 r., kiedy to pierwszy raz zupełnie przypadkiem, wpatrując się w kłębowisko linii na mapie, wypatrzył wśród nich... słonia. Później Paul zauważył, że w londyńskim metrze można natknąć się niemalże na całe zoo. Jego poszukiwania coraz to nowych podziemnych form życia trwają, a kto chce może się do niego przyłączyć.

 

map animal

poniedziałek, 27 września 2010

Wielkim niedopatrzeniem byłoby, gdybym wspominając o Majce Skowron, pominęła inną kultową postać z filmu Stanisława Jędryki. Karioka, bohaterka serialu z 1973 r. pt. "Stawiam na Tolka Banana" (na podstawie książki Adama Bahdaja) była swego czasu obiektem westchnień całego pokolenia. Przywódczyni bandy skladającej się z tzw. "trudnej młodzieży" (serial podobnie jak "Majka Skowron" zawierał w sobie spore pokłady dydaktycznego smrodku) z Pragi działała na wyobraźnię: młodzi chłopcy wzdychali do niej, a dziewczyny chciały być takie jak ona, ostre, niepokorne a zarazem subtelne i stylowe (nie da się zapomnieć sceny na Stadionie Dziesięciolecia, kiedy Karioka w niezwykłym, wielkim, czarnym kapeluszu pierwszy raz spotyka Tolka Banana).

 

Kariokę czyli Krysię, w serialu zagrała Agata Siecińska. 11-letnię dziewczynkę, tak jak serialową Majkę, wypatrzył przez przypadek 1971 r., gdzieś na plaży w Chałupach, asystent reżysera i zaprosił na zdjęcia próbne, które z powodzeniem przeszła. Filmowa Karioka była zupełnie inną dziewczyną niż Agata, która pochodziła z dobrego domu (mama była malarką, ojciec scenografem), była grzeczna i poukładana. Te dwie postaci, filmowa i rzeczywista różnią się do tego stopnia, że nawet głos, który słyszymy w filmie (i który notabene zawsze mi zgrzytał) nie jest oryginalnym głosem aktorki. W tych czasach postsynchrony były nagrywane na stojąco a tak się złożyło że, w czasie zaplanowanej sesji dubbingowej, Agata złamała nogę i nie mogła brać w niej udziału. Z tego też powodu Karioka mówi głosem Joanny Jędryki, żony reżysera.

 

Po udanym debiucie w serialu Jędryki, Siecińska zagrała jeszcze w dwóch filmach, młodzieżowym "Końcu wakacji" i "Doktorze Judymie" jako Wanda Orszeńska, wnuczka hrabiny Niewadzkiej. Jak sama mówi, granie nie sprawiało jej przyjemności, chociaż było ciekawe. Swoje życie zawodowe podobnie jak Zuzanna Janin, związała ze sztuką. Malarstwo to dziedzina, w której od zawsze chciała się realizować.

 

agata sicińska

 

Okres studiów Siecińskiej (urodzonej 1960 r.) przypadł na lata stanu wojennego. Studiowała ona wtedy na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, skąd w 1981 r. przeniosła się do paryskiej szkoły École Nationale Supérieure des Arts Décoratifs. We Francji też osiadła na stałe, i tam pracowała na uczelni jako asystentka. Od 1987 r. z sukcesami prezentuje swoje prace we francuskich i światowych galeriach m.in. w Musée du Montparnasse w Paryżu. Od 2003 r. artystka wystawia również z grupą Gwałtownych Kobiet (Violentes Femmes) składającą się z pięciu malarek z różnych krajów i o różnych horyzontach kulturowych, ale z podobną wrażliwością i tendencją do poruszania tabu.

 

Jej malarstwo nie porusza przyjemnej tematyki. Nie jest to sztuka dekoracyjna, ale raczej społecznie zaangażowana. Siecińska interesuje się obrzeżami społeczeństwa, jego strefą nieproduktywną. Podczas pobytu na południu Francji, malarka zaczęła zbierać materiały o tej przestrzeni, robiła zdjęcia w szpitalach, domach starców, zakładach dla dzieci upośledzonych. Te fotografie dają początek temu, co tworzy na płótnie.

 

siecińska art

niedziela, 26 września 2010

Jeśli napiszę, że będzie to notka o Zuzannie Janin (kiedyś Antoszkiewicz) pewnie niewielu skojarzy to nazwisko. Natomiast, jeśli powiem dwa magiczne słowa: "Majka Skowron" - zapewne od razu większość serc czytelników zabije mocniej (zwłaszcza tych urodzonych przed rokiem 90-tym).

 

Majka Skowron to był ktoś. Niepokorna, zbuntowana nastolatka, której perypetie na ekranach telewizorów, ponad 30 lat temu śledziła cała Polska. Serial z 1976 r. pt. "Szaleństwa Majki Skowron" (na podstawie powieści Aleksandra Minkowskiego) Stanisława Jędryki , specjalisty od produkcji dla młodzieży, do dziś jest kultowy, ale co się stało z Majką S. (a właściwie z Zuzanną A.)?

 

Nasza bohaterka urodziła się w 1961 r. (niektóre źródła podają też rok 64' lub 67', ponieważ ta data jest przez artystkę traktowana swobodnie - prowadzi ona swój własny, nieoficjalny projekt gry z czasem, z widzami i samą sobą). Studia ukończyła w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

 

Na planie filmowym serialu dzięki, któremu wbiła się w serca i umysły mas, znalazła się dzięki asystentce reżysera, która w ostatniej chwili wypatrzyła 15-letnią Zuzę podczas naboru w szkole baletowej przy warszawskim Teatrze Wielkim. O tym, że to jej przypadnie rola Majki zdecydował reżyser. Zuzanna nie tylko w serialu była niepokorną nastolatką. Podczas pracy na planie filmowym, gdy tylko nadarzała się okazja, biegła do znajomych, co doprowadzało do szału Jędrykę. Już wtedy piła z chłopakami piwo, słuchając radia Luksemburg. Rozmowy o sztuce interesowały ją bardziej od kamery. I tak już zostało. Świat filmu nie zachwycił jej. Kilka miesięcy później, po zakończonych zdjęciach, otrzymała propozycje ról u boku najlepszych reżyserów, jednak na ponowny występ przed kamerami zdecydowała się tylko raz- w 1979 r. zagrała Adę w filmie Wiktora Skrzyneckiego "Mysz".

 

Na planie filmowym "Majki..." Zuzanna poznała Kazimierza Kutza, który zastępował reżysera podczas choroby. To jego słowa spowodowały, że aktorka zrezygnowała z baletu. On wyleczył ją z romantycznej miłości do tańca, gdy powiedział, że jest zbyt inteligentna na balet (z którym wiązało się zakończenie edukacji na szkole średniej) i że taniec nie zaspokoi jej ambicji.

 

zuzanna janin

 

 

Po tych dwóch filmach zakończyła więc karierę aktorską, by skupić się na innego rodzaju twórczości wizualnej. Jak mówi dziś artystka, od zawsze  bardziej interesowało ją realne życie niż film.  Zuzanna rozpoczęła więc wieloletnią pracę artystyczną i do dziś tworzy wideo-instalacje, rzeźby, obiekty fotograficzne i rysunki. Jest laureatką wielu prestiżowych wyróżnień, trzykrotnie była nominowana do Paszportu Polityki, a jej realizacje doczekały się uznania na całym świecie. Zuzannę Janin odnotowano w jednym z  międzynarodowych rankingów artystów gdzie znalazła się na czwartym miejscu wśród polskich artystek na świecie. Za tantiemy z filmów otworzyła Galerię w Warszawie: lokal_30, który otrzymał nagrodę na prestiżowym WiennaFair za najlepszą prezentację sztuki.

 

W swojej twórczości Janin łączy różne techniki plastyczne i medialne. Jej prace mają charakter przedstawień, w których wykorzystuje swój własny zapis rzeczywistości. Najbardziej znane jej prace, jak "Walka" czy "I see my death" (w którym Janin sfingowała swoją śmierć) ciągle wzbudzają wiele kontrowersji. Sztuka Janin jest równie mocna jak jej charakter.

 

Więcej o twórczości artystki można znależć tutaj.

 

janin art

sobota, 25 września 2010

„Sklepem bez wystawy jest przedsiębiorstwo, które nie ogłasza się za pośrednictwem dzienników i czasopism!”



Tadeusz Krzyżewski, Lwów, 1937.

 

 

Historia polskiej reklamy nie zaczęła się, jak pewnie wielu się wydaje, wraz z przemianami po 1989 r. i pojawieniem się nowych mediów oraz firm reklamowych. W tamtym czasie nastąpiło tylko jej odrodzenie po długim okresie, kiedy nie było reklamy, bo po prostu nie było czego reklamować. Może dziś trudno w to uwierzyć, ale już w przedwojennej Polsce istniały agencje reklamowe, a przedmiot „reklama” był wykładany nie tylko w szkołach wyższych, ale również w średnich o profilu handlowym. Ówczesnym polskim guru reklamowym (właściwie jest nim do dziś) był Tadeusz Krzyżewski. Główne jego dzieło to książka wydana w 1937 r. pt. „Reklama prasowa”, która do dziś stanowi wartościowy podręcznik, zarówno ze względu na jej wartość merytoryczną (wiele zasad dotyczących typografii, doboru i planowania mediów, zaprezentowanych w książce jest aktualnych do dziś) jak i ze względu na specyficzne, nie używane już wyrażenia i pojęcia języka branżowego, zastąpione obecnie w większości przez zwroty anglojęzyczne. Warto nadmienić, że Krzyżewski już wtedy dokonał polskiego tłumaczenia słynnego terminu A.I.D.A. (atention, interest, desire, action), formuły która charakteryzuje każdą poprawna informacje handlowa - po polsku wg. Krzyżewskiego będzie to U.Z.D.A. (uwaga, zainteresowanie, dążenie, akcja).

 

Przeglądając zasoby Biblioteki Narodowej w Warszawie można zauważyć że przedwojenny marketing w formie drukowanej w Polsce wręcz kwitł. Ówczesne reklamy wyróżniają się specyficzną formą graficzną (jest wśród nich nawet komiks), typografią i oryginalnymi sloganami.

 

przedwojenne reklamy

żródło: zasoby Biblioteki Narodowej w Warszawie

Kiedyś top modelki były boginiami. Rozpalały wyobraźnię mężczyzna, były niedoścignionym wzorcem stylu dla kobiet, a dla obydwu płci stanowiły idealny obraz kobiecości.

 

Ta era znanych wszystkim top modelek skończyła się gdzieś tak na początku naszego stulecia. Dziś już właściwie tylko ludzie z branży kojarzą nazwiska modelek robiących karierę. Konkurencja w branży jest gigantyczna, o wiele trudniej się przebić, a jeśli już ma się na to szansę o wiele więcej trzeba jej poświęcić niż kiedyś... Jednak wydaje się, że świat mody zaczyna tęsknić za czasami kiedy super modelki nie tylko prezentowały ubrania i królowały w reklamach, ale były też ikonami popkultury.

 

 

Amerykański "Vogue” jakiś czas temu postanowił oddać cześć najpiękniejszym kobietom ubiegłego stulecia, które odcisnęły trwały ślad w modelingu XX wieku, przechodząc tym samym do historii. W ich role wcieliła się Natalia Vodianova, która w obiektywie geniusza fotografii Stevena Meisela, pokazuje jak wyglądały topowe twarze lat 50- 60- i 70-tych.

 

Poniżej Vodianova jako Marisa Berenson, Verushka, Jean Patchett, Twiggy, Penelope Tree, Dovima, Jean Shrimpton, Suzy Parker,

 

vogue

 

 

Natomiast w słynne top modelki lat 90-tych przeobraziła się Amanda Lepore, ikona transseksualistów. Amerykańska modelka, piosenkarka i aktorka, która w wieku 15 lat przeszła operację zmiany płci, słynie z z zamiłowania do operacji plastycznych i jest muzą sławnego fotografa Davida La Chapelle, w jednej ze swoich ostatnich sesji zdjeciowych, którą zrobiła dla magazynu “Tush” wcieliła się w Naomi Campbell, Claudię Shiffer, Lindę Evangelistę, Karen Elson i Nadję Auermann. Każda z modelek podpisała się na zdjęciu, które ją upodabnia.

 

amanda lepore

Zegary to wdzięczny temat dla designerów. Projektując je, można zaszaleć nie tylko z ich formą, ale również, jak się okazuje, z treścią generowaną przez te przedmioty.

 

I tak, na przykład, mamy zegar (1), który może nam wydziergać szalik (w ciągu roku aż dwa metry), zegar (2), który powie nam, tak jak ludzie zapytani na ulicy, że "dochodzi dwunasta" (kto dziś posługuje się minutami? ;) ) lub wskazówkowy zegar (4), który potrafi wskazywać dwie strefy czasowe jednocześnie. Formy zegarów też ewoluuj - dziś nie są one już zamknięte w geometrycznej formie koła czy kwadratu, ale mogą przypominać nowoczesne kinetyczne rzeźby (3), czy udawać inne przedmioty jak miarka (5) czy tarcza strzelnicza (7). Mnie jednak najbardziej urzekł zegar (17) z lupkami powiększającymi - jest taki subtelny, uroczy i pomysłowy.

 

zegary

czwartek, 23 września 2010

Kolejna, najnowsza odsłona sukienek z Atelier Versace czyli kreacji gotowych... no, może nie na wszystko, ale na czerwony dywan na pewno - mimo że nie odstaje poziomem od poprzednich, nie wzbudza już tak bardzo mojego zachwytu jak tamte. Projekty nie zachwycają, ponieważ nie różnią się ani na jotę od wcześniejszych kolekcji, a jak wiadomo kto stoi w miejscu ten się cofa.

 

To co zaproponowała Donatella Versace na tegoroczny sezon jesienny nie odbiega stylem od tego co już widzieliśmy: asymetryczne ramiona, styl greckiej bogini,  zachowawcze kolory, które są na topie od paru sezonów (beże, szarości, arbuzowe brzoskwinie) i trochę "bandżowych" inspiracji wziętych wprost od Herve'a Legera... Zdaję sobie sprawę, że od takich kolekcji nie wymaga się wyznaczania nowych trendów, ale zjadanie własnego ogona też nie jest wskazane.

 

Suknie prezentuje Monika Jagaciak.

 

atelier versace

środa, 22 września 2010

A skoro już przy androgynii jesteśmy to Richard Ashcroft z The Verve, mimo że bardzo męski ma chyba w sobie coś takiego co nie pozwala spać kolegom. ;)

 

Mnie za to, nie pozwala spać jego piosenka:

 

"Velvet Goldmine" (u nas znany jako "Idol") to film Todda Haynesa, który traktuje o rock'n'rollowym szaleństwie, biseksualizmie i glam rocku. Zapewne większość osób, którym nieobca jest fascynacja latami 70-tymi i ówczesną muzyką, kojarzy ten film, jeśli nie z autopsji to ze słyszenia bo nie powstał on wczoraj, a w 1998 r. i swego czasu święcił triumfy jako laureat wielu nagród (nominacja do Oscara, Złote Palmy, BAFTA, Independent Spirit) i jeden z najlepszych filmów jakie kiedykolwiek powstały o muzyce. Film, w którym główne role gwiazd rocka odtwarzali Jonathan Rhys Meyers i Ewan McGregor jest też kopalnią stylu i inspiracji po dziś.

 

velvet goldmine promo pic

 

 

Wizerunek, który w filmie zaprezentował Rhys Meyers nie jest niczym nowym ani odkrywczym, ale...


 

 

...mam wrażenie, że Mario Testino, jeden z najlepszych i najbardziej cenionych, współczesnych fotografów mody tworząc sesję zdjęciową do kampanii Versace Men/Women 2010/2011, inspirował się jego stylem i postaciami z filmu. Rock'n'roll, androgynia i lata 70-te. This is it.

 

versace 2011

 
1 , 2 , 3