DESIGN . SZTUKA . POPKULTURA
Zakładki:
Adres e-mail:
Animacja
Architektura
Blogi
Design
Design shop
Design tips
Fantastyka
Film
Fotografia
Fun
Grafika
Grafika tips
Gry
Ilustracja
Internet
Kobiece strony
Komiks
Książki
Kultura
Lifestyle
Logo
Moda
Moda blogi
Moda shop
Moda szafiarek
Muzyka
Orient
Orient shop
Pop
Reklama
Rękodzieło
Sajko&filo
Sztuka
Typografia
Webdesign
Wnętrza

Blog wraz z treściami będącymi
jego elementami składowymi podlega ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego
i polskiego prawa autorskiego.

Jakiekolwiek korzystanie
z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie
o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej
zgody autora bloga, który z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania
takiej zgody.

Related Posts with Thumbnails

stat4u

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin

sobota, 31 października 2009

Tim Burton to jeden z najniezwyklejszych i najoryginalniejszych twórców współczesnego kina. Artysta uznawany za największegoh ekscentryka Hollywood, przenosi na ekran swoje marzenia, fantazje, lęki i fascynacje. Wizjonersko łączy realizm z fantazją podlewając to gotyckim sosem przyprawionym grozą i humorem. Jego nieposkromiona wyobraźnia tworzy monstra i dziwolągi, które poźniej umieszcza w fantastycznych światach rodem z filmów ekspresjonistycznych i gotyckich horrorów, przesyconych surrealizmem pomieszanym z czarnym humorem i groteską, w których jednak pobrzmiewa dużo lirycznych tonów.

 

Świat Burtona jest przestylizowany i romantyczny a jego baśniowe scenerie zaludniają wrażliwi outsiderzy i ekscentrycy - osobnicy, którzy nie potrafią zmieścić się w prozaicznych realiach. W tym szukaniu czegoś tajemniczego i poetyckiego pod powierzchnią banału przedmieścia Burton jest bliski Davidowi Lynchowi, a dzięki specyficznej, pełnej czarnego humoru stylistyce i skłonności do karykatury (tworzone przez niego bladolice postaci są zawsze nadmiernie chude, albo przesadnie grube, zawsze na chudych nogach i z małymi stopami) zbliża się do estetytyki Edwarda Goreya, której inspirujące znacznie dla swojej twórczości Burton zresztą zawsze podkreśla.

 

Sam Burton tak mówi o swoich filmach: "Problem filmowców z Hollywood polega na tym, że nie wierzą w bajki, które opowiadają. Dlatego ich bajki nie mają mocy mitu. Mnie pociąga tworzenie mitów; zawsze wierzę w historie, które opowiadam"

 

Burton łączy nostalgię z popkulturą a Halloween w jego świecie nie kończy się nigdy...

 

tim burton

 

Niedługo ten genialny reżyser-wizjoner będzie miał własną wystawę w nowojorskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MoMA). Jej otwarcie zaplanowano na 22 listopada a trwać ma aż do 26 kwietnia 2010 roku. W tym okresie w kinach pojawi się najnowszy film artysty "Alicja w krainie czarów". Na wystawie zaprezentowanych zostanie ponad 700 prac reżysera, wśród których znalazły się obrazy, rysunki, storyboardy, makiety, filmy krótkometrażowe, kukiełki, kostiumy i rzeźby. Wiele z eksponatów pochodzi z czasów dzieciństwa Burtona. Dodatkowo zwiedzający podziwiać będą  retrospektywny pokaz filmowy poświęcony 14 dziełom zrealizowanym przez Burtona. W ramach wystawy wyświetlane będą również filmy, które zainspirowały Burtona do pracy twórczej: "Frankenstein" Jamesa Whale'a z 1931 r., "Gabinet doktora Caligari" Roberta Wiene z 1920 r. oraz "The Pit and the Pendulum" Rogera Cormana z 1961 r.

 

50-letni reżyser twierdzi, że bycie obiektem muzealnej wystawy jest "bardzo surrealistyczne i zaskakujące". Burton powiedział na konferencji prasowej, że to dorastanie w Burbank w Kalifornii sprawiło, że odkrył swoje artystyczne zdolności i uciekał w wyobraźnię. "Nie było tam kultury artystycznej. Wszystko, co miałem, czerpałem z filmów i telewizji" - dodał artysta mieszkający obecnie w Londynie.

 

To pierwsza retrospektywa prac Burtona pokazywana przez większe muzeum.

 

tim burton art

Pamiętacie polski elementarz i czytanki typu "Ala ma kota"?

 

Edward Gorey, amerykański rysownik i pisarz ceniony za pełną czarnego humoru, pure nonsensu i makabry estetykę (zwanej goreyografią) obrazującą życie wiktoriańskiej arystokracji, też postanowił nauczyć dzieci literek, ale w trochę mniej konwencjonalny sposób. Gorey napisał około 100 książek opatrzonych własnymi grafikami, jednak najbardziej znany jest z rymowanego alfabetu – ilustrowanej wyliczanki The Gashlycrumb Tinies (1963 r.) opowiadającej o 26 maluchach, z których każdy ginie w dziwnych okolicznościach.

 

edward gorey alphabet

edward gorey alphabet

piątek, 30 października 2009

 

 


 

"Bracia Grimm podają dwie wersje baśni, co jest u nich bardzo rzadkie. W obu wersjach bohaterka nazywana jest Czerwoną Czapeczką, a to dlatego, że "w czerwonej aksamitnej czapeczce było jej tak ładnie, że nie chciała już nic innego nosić". Główny temat baśni to (...) lęk, że się zostanie pożartym. Podstawowe sytuacje psychologiczne i związane z nimi psychologiczne problemy, które wspólne są wszystkim ludziom i powtarzają się w procesie rozwoju każdego z nas, prowadzić mogą do ukształtowania się bardzo różnych przeznaczeń ludzkich i zupełnie odmiennych osobowości, zależnie od tego, jakie inne jeszcze doświadczenia stają się udziałem danej jednostki i w jaki sposób je przeżywa. (...) Czerwona Czapeczka podejmuje pewne podstawowe problemy, z jakimi ma do czynienia dziewczynka w wieku szkolnym, jeśli w jej nieświadomości żywe są wciąż jeszcze przywiązania edypalne, co naraża ją na niebezpieczeństwo uwiedzenia."


 

into the woods

 


 

"Czerwona Czapeczka to dziecko, które zmaga się już z problemami okresu dojrzewania, ale emocjonalnie nie jest jeszcze do nich przygotowane, gdyż nie rozwiązało swoich wcześniejszych problemów edypalnych. Na fakt, że Czerwona Czapeczka jest dojrzalsza od Jasia i Małgosi, wskazuje jej dociekliwa postawa wobec tego, co napotyka w świecie. (...) Czerwona Czapeczka chciałaby wszystko wiedzieć, jak o tym świadczy upominanie jej przez matkę, aby nie zaglądała do kątów. Wszedłszy do domu, spostrzega ona, że coś jest nie w porządku, bo babcia "wygląda bardzo dziwnie", ale wprowadza ją w błąd przebranie wilka. Dziewczynka próbuje rozpoznać, co widzi, pytając babcię, czemu ma wielkie uszy, oczy, ręce i straszne zęby. Pytania te mają związek z czterema zmysłami: słuchem, wzrokiem, dotykiem i smakiem; dorastające dziecko korzysta z wszystkich tych zmysłów, aby zrozumieć świat."


into the woods

 


 

"Dom Czerwonej Czapeczki jest dostatni, a ponieważ przekroczyła już ona lęk oralny, z radością dzieli się tym dostatkiem z babcią, zanosząc jej jedzenie. Świat rozciągający się poza domem rodzinnym nie jest dla niej groźnym pustkowiem, w którym dziecko nie wie, dokąd iść. Wychodząc z domu, Czerwona Czapeczka znajduje się na znanej drodze; matka daje jej tylko przestrogę, aby z niej nigdzie nie zbaczała. (...) Czerwona Czapeczka opuszcza dom chętnie. Nie boi się świata zewnętrznego, ale uznaje, że jest piękny. I tu właśnie kryje się niebezpieczeństwo. Jeśli bowiem ów świat, który istnieje poza domem i codziennymi zadaniami, jest zbyt pociągający, wywołać to może nawrót do zasady przyjemności jako głównej zasady życia - a należy przyjąć, że dzięki pouczeniom rodziców dziewczynka zdołała ją już porzucić na rzecz zasady rzeczywistości. W konsekwencji narazić ją to może na spotkania niszczące dla niej."


into the woods

 


 

"Sytuację wyboru między zasadą rzeczywistości a zasadą przyjemności pokazuje jasno scena, kiedy to wilk powiada do Czerwonej Czapeczki: "Dlaczego nie patrzysz na te piękne kwiatki, które rosną przy drodze? I nawet nie słyszysz, jak pięknie ptaszki śpiewają? Idziesz tak prosto i nie zważając na nic, jak do szkoły, a przecież tak jest przyjemnie w lesie!" Ten sam konflikt między czynieniem tego, co się lubi i czynieniem tego, co stanowi naszą powinność, miała na myśli matka na początku baśni, kiedy upominała córkę:"idź grzecznie i nie zbaczaj z drogi (...). A gdy wejdziesz do pokoju babci, nie zapomnij się przywitać i nie rozglądaj się zaraz po wszystkich kątach." Matka zatem zdaje sobie sprawę z tego, że Czerwona Czapeczka chętnie porzuca ubite drogi i zaziera w kąty, by podpatrzyć tajemnice dorosłych. Na myśl, że w Czerwonym Kapturku chodzi o dziecięcą rozterkę wobec pytania, czy żyć według zasady przyjemności, czy też według zasady rzeczywistości - naprowadza fakt, że bohaterka przestaje zbierać kwiaty dopiero wtedy, "gdy ich już tyle nazbierała, że nie mogła więcej unieść". Wówczas dopiero "przypomniała sobie o babci i wróciła na drogę wiodącą do jej domku". To jest dopiero wtedy, gdy zbieranie kwiatów nie sprawia już dziewczynce przyjemności, rezygnuje ona z tego i zaczyna myśleć o swoich obowiązkach."


into the woods

 


 

"W baśni nasze id (nasze to w nas) jest często przedstawiane pod postacią jakiegoś zwierzęcia, reprezentującego to, co w naszej naturze zwierzęce; podobny sposób rozumienia id (naszego tego w nas) znajdujemy w psychoanalizie. Zwierzęta baśniowe występują w dwu odmianach: bądź jako zwierzęta niebezpieczne i grożące zgubą, jak np. wilk w Czerwonym Kapturku (...) - bądź też jako zwierzęta pomocne. (...) Zarówno zwierzęta niebezpieczne, jak przychodzące z pomocą reprezentują to, co w naszej naturze zwierzęce, tj. tendencje popędowe. Zwierzęta niebezpieczne symbolizują pierwotne, niepohamowane id (to w nas), nie poddane jeszcze - gdy chodzi o wszelką niebezpieczną energię - kontroli ego (ja w nas) i superego (nad-ja w nas). "


into the woods

 


 

"W całej tej baśni, i w tytule, i w imieniu bohaterki, uwypuklone zostaje znaczenie czerwonego koloru noszonej przez dziewczynkę czapeczki. Czerwień symbolizuje gwałtowne uczucia, zwłaszcza związane z płcią. W aksamitnej czerwonej czapeczce ofiarowanej przez babcię można więc dopatrywać się symbolu przedwczesnego przekazania bohaterce seksualnego uroku, co uwydatnia dalej fakt, że babcia jest stara i chora (...). Imię "Czerwona Czapeczka" wskazuje na wagę, jaką dla losów bohaterki mają właściwości tego szczegółu jej ubioru. Czerwona czapeczka jest mała ("czapeczka" - a nie "czapka"), i dziewczynka jest mała. Dziewczynka jest za mała - nie aby czapeczkę nosić, lecz aby dać sobie radę z tym, co ona symbolizuje i do czego przez noszenie jej zachęca innych.


Grożące Czerwonej Czapeczce niebezpieczeństwo to jej własna płciowość, z którą nie idzie jeszcze w parze odpowiednia dojrzałość emocjonalna. Osoba, która przygotowana jest do przeżyć seksualnych pod względem psychologicznym, potrafi je kontrolować i dzięki temu przyczyniają się one do jej rozwoju. Tymczasem przedwczesne doświadczenia w tej dziedzinie wywołują regresję, ożywiają bowiem wszystkie pozostałości wczesnych, zaczątkowych stadiów rozwoju - do tego stopnia, że mogą całkowicie zdominować daną jednostkę. Jeśli osoba niedojrzała, która nie jest jeszcze gotowa do życia seksualnego, narazi się na doświadczenie wzbudzające silne przeżycia w tej dziedzinie, to aby sobie z nimi dać radę, ucieknie się ona do dawnych, dziecięcych sposobów postępowania, właściwych niegdysiejszemu stadium edypalnemu. Osoba taka sądzić będzie mianowicie, że istnieje tylko jeden sposób, aby mogło jej się w dziedzinie seksualnej powieść: usunięcie bardziej doświadczonych współzawodników."


into the woods

 


 

"I dlatego Czerwona Czapeczka daje wilkowi szczegółowe wskazówki, jak dostać się do domu babci. Jednakże postępek ten ujawnia zarazem jej wewnętrzną ambiwalencję w tej sprawie (...) pokazując bowiem wilkowi drogę do babci, zdaje się mówić jednocześnie: "zostaw mnie w spokoju; idź do babci, która jest kobietą dojrzałą i da sobie radę z tym, co reprezentujesz, bo ja nie".


Właśnie walka, jaka się w dziewczynce toczy między świadomą chęcią, aby postępować właściwie, i nieświadomym życzeniem, aby zdobyć przewagę nad matką (matki), sprawia, że tak lubimy Czerwoną Czapeczkę i opowieść o niej; dzięki tym zmaganiom bowiem bohaterka jest tak bardzo ludzka. Większość z nas w wieku dziecięcym próbowała, podobnie jak ona, przerzucać na inną osobę - na kogoś starszego, rodzica czy rodzicielską postać zastępczą - trudny problem, jaki stwarzała nam taka czy inna własna ambiwalencja wewnętrzna, jeśli mimo największych wysiłków nie byliśmy w stanie dać sobie z nią rady. Jednak mało brakowało, a bohaterka, starając się w ten sposób wydobyć z trudnej sytuacji, byłaby zginęła."


into the woods

 


 

"Wraz z następującym w okresie dojrzewania nawrotem wczesnych pragnień edypalnych, ponownemu ożywieniu ulegają także pragnienia córki związane z osobą ojca: uwodzicielskie tendencje, jakie sama żywi wobec niego, i chęć wzbudzenia z jego strony tendencji podobnych. W rezultacie dziewczynka czuje, że zasłużyła na straszną karę ze strony matki (a być może zasługuje na nią także ojciec), bo tego rodzaju pragnienia związane są z chęcią usunięcia matki. To ponowne ożywienie się w okresie dojrzewania względnie uśpionych do tego czasu, dawnych uczuć dziecięcych nie ogranicza się do stanów emocjonalnych właściwych okresowi edypalnemu, lecz dotyczy również wcześniejszych jeszcze lęków i pragnień zupełnie małego dziecka."


into the woods

 


 

"Czerwona Czapeczka to pogodne dziecko w wieku dojrzewania, zdolne w pełni radzić sobie ze swymi problemami. Natomiast w domu babci, która jest chora, ta sama dziewczynka zostaje całkowicie obezwładniona tym, co ją spotyka ze strony wilka. (...) Wilk to w tej baśni uwodziciel, ale zgodnie z jej powierzchowną treścią, czyni on tylko to, co jest u niego czymś zwyczajnym, mianowicie pożera, aby się nakarmić. Podobnie zwykłą rzeczą jest, że człowiek zabija wilka, choć czyni się to w naszej baśni w sposób niezwykły. (...)


W Czerwonym Kapturku kochająca babcia przeobraża się nagle w drapieżnego wilka, który chce pożreć dziecko. Jaka niedorzeczna przemiana! I jaki budząca strach! Wydawać się może, że i niepotrzebnie, i wbrew wszelkiemu poczuciu rzeczywistości. Ale jeśli spojrzeć na nią z punktu widzenia doświadczeń dziecka, to czy istotnie budzi ona większy strach niż nagle przeobrażenie się własnej kochającej babci w postać, która niszczy jego elementarne poczucie własnej wartości, kiedy upokarza je, bo przytrafiło mu się zmoczyć majteczki? Dla dziecka babcia nie jest wówczas tą samą osobą, jaką była przed chwilą; stała się wilkołakiem. Jak to możliwe, żeby ktoś, kto okazywał tyle miłości, przynosił prezenty, miał więcej zrozumienia, tolerancji, pobłażania niż własna matka, nagle zachowywał się w tak skrajnie odmienny sposób?


Dziecko, które nie umie połączyć ze sobą tych dwu tak odmiennych zachowań, przeżywa babcię naprawdę tak, jakby to były dwie odrębne istoty - kochająca i groźna. Jest ona dla niego naprawdę babcią oraz wilkiem. Dokonując takiego rozszczepienia jej postaci, dziecko może ocalić obraz dobrej babci. Kiedy przemienia się ona w wilka, jest to na pewno straszne, zgoda, ale dziecko nie musi wówczas narażać na szwank obrazu babci kochającej. A nadto, jak opowiada się w baśni, wilk tylko na krótko zastąpił babcię - niebawem nastąpi jej tryumfalny powrót.Podobnie matka - najczęściej wszechobdarzająca opiekunka, może przemienić się w okrutną macochę, jeżeli jest tak niegodziwa, że czegoś małemu dziecku odmawia.


Rozszczepianie jednej osoby na dwie przeciwstawne postacie, co ma na celu zachowanie dobrego obrazu tej osoby - i występuje nie tylko w świecie baśniowym - dokonywane jest przez wiele dzieci wówczas, kiedy jakaś więź sprawia zbyt wielkie trudności lub staje się zbyt zawiła. Za pomocą tego mechanizmu psychicznego można z miejsca rozwiązać wszelkie sprzeczności."


into the woods

 


 

"Baśń o Czerwonej Czapeczce najpierw w symboliczny sposób ukazuje niebezpieczeństwa, na jakie dziewczynkę w okresie dorastania narażają konflikty edypalne - a następnie przedstawia jej ocalenie, dające początek wolnemu już teraz od konfliktów dojrzewaniu. Postacie macierzyńskie (...) tracą wszelkie znaczenie: matka i babcia są bezsilne - ani nie stanowią zagrożenia, ani nie zapewniają opieki. Natomiast wszechpotężna jest tu postać męska, rozszczepiona na przeciwstawne postacie niebezpiecznego uwodziciela, który, gdy nie napotyka oporu, gubi dobrą babcię i dziewczynkę - oraz myśliwego, który jest obrazem odpowiedzialnego i silnego ojca, zdolnego wybawić dziecko."


into the woods

 


 

"Fabuła baśni przebiega tak, jakby bohaterka próbowała zrozumieć sprzeczności zawarte w naturze mężczyzny, doświadczając na sobie działania wszystkich aspektów jego osobowości: tendencji egoistycznych, aspołecznych, gwałtownych i potencjalnie destrukcyjnych, właściwych jego id -jego temu w nim (wilk) oraz nieegoistycznych i opiekuńczych skłonności ego - jego ja w nim (myśliwy).


Czerwona Czapeczka dlatego należy do ulubionych postaci baśniowych, że chociaż jest cnotliwa, wystawiona zostaje na pokusę, a nadto - ponieważ jej los poucza, że jeśli będziemy ufać w dobre intencje każdego (co wydaje się rzeczą tak piękną), to możemy wpaść w pułapkę. Gdyby w nas samych nie było czegoś, co sprawia, że pociąga nas wielki i zły wilk, nie miałby on nad nami żadnej władzy. Dlatego ważne jest, aby zrozumieć jego naturę, choć jeszcze ważniejsze - pojąć, dlaczego ma on dla nas taki urok. Naiwność miewa wiele czaru, ale byłoby niebezpiecznie pozostawać osobą naiwną cale życie."


into the woods

 


 

sesja: Vogue US wrzesień 2009
Fotograficy: Mert Alas i Marcus Piggott
Modelka: Natalia Vodianova
Tekst: Bruno Bettelheim "Cudowne i pożyteczne: O znaczeniach i wartościach baśni"

 

środa, 28 października 2009

Ostatnio było sporo o mężczyznach, więc teraz dla równowagi wpis dotyczący kobiet.

 

"…i druk stworzył kobietę" - wystawę o takim tytule zorganizowało Muzeum Plakatu w Wilanowie ,gdzie zaprezentowanych zostało około 200 plakatów wybitnych twórców tego gatunku.

 

Historię wizerunku kobiety w sztuce plakatu  pokazano za pomocą szerokoego wachlarza prac - od XIX-wiecznych secesyjnych dzieł Julesa Chéreta, Alphonsa Muchy, Henri de Toulouse-Lautreca, Kazimierza Malewicza, Pabla Picassa, Wojciecha Fangoro czy Franciszka Starowieyskiego do anonimowych billboardów czasów współczesnych. Wystawione eksponaty pochodzą z indywidualnych zbiorów kolekcjonera Michała Poniża , pasjonata od 35 lat podróżującego i zbierającego plakaty z całego świata. Jego zbiory znacznie przekraczają 10 000 sztuk, ale on sam skupia się przede wszystkim na wartości artystycznej kolekcji. Pozostała część plakatów należy do zbiorów Muzeum Plakatu w Wilanowie. Niektóre z nich to unikaty, jedyne istniejące egzemplarze, inne to wielokrotnie reprodukowane i opisane w literaturze druki.

 

Wystawa jest otawrta od 18 września do 30 listopada 2009 r.


druk stworzył kobietę

...chłopaki! Pamiętacie polskiego hydraulika, który swego czasu wzburzał krew w żyłach Francuzkom? Okazuje się, że nie tylko on jest naszym męskim towarem eksportowym

 

Wszyscy pewnie słyszeli o polskich modelkach robiących karierę za granicą. Monika Jagniaciak, Anja Rubik, Anna Jagodzińska, Małgosia Bela czy Kasia Struss to obecnie najgorętsze nazwiska światowych wybiegów. Niewielu jednak wie, że nasi panowie również podbijają zagraniczny rynek mody.

 

Tomasz Szmulewicz jest pierwszym Polakiem pracującym dla Calvina Kleina. W jego kontrowersyjnej jego kampanii dżinsów fotografował go sam Steven Meisel. Ma też na swoim koncie pokazy mody, reklamę Stone Island oraz kilka udanych edytoriali, w tym głośną sesję nago w L'Officiel, do której zdjęcia zrobił Milan Vukmirovic.

 

Paweł Staliński (syn Doroty ;) ) podbija Nowy York wzbudzając wielkie zainteresowanie agentów Next Model Management - jednej z najlepszych światowych agencji modeli.

 

Adrian Włodarski jest wyjątkowo rozchwytywany. Jest pierwszym Polakiem, który chodził na wybiegu u Gucciego. Był twarzą kampanii męskiej linii Prady i Moschino oraz kampanii reklamowej francuskiego domu mody Lanvin. Regularnie bierze udział także we wszystkich głównych pokazach mody w Paryżu , Mediolanie czy Nowym Yorku.

 

Jarek Piętka pracował dla takich marek Salvatore Feragamo, Calvin Klein, Dsquared 2, Dolce & Gabbana, D&G czy Gucci.

 

Ale ja najbardziej kibicuje Bartkowi Borowcowi, długowłosemu rudzielcowi, który bral już udział w sesjach dla Numero Homme, Dazed & Confuzed czy ID i w niezliczonej ilosci pokazów.

 

Poniżej w kolejności: Jarek Piętka, Borys Starosz, Tomasz Szmulewicz, Paweł Staliński, Adrian Włodarski, Jan Deluga, Michał Guga, Bartek Borowiec.

 

polish male models

wtorek, 27 października 2009

Dom Katherine Heigl, amerykańskiej gwiazdki. Z zewnątrz wyglada trochę jak Tara z "Przeminęło z wiatrem", ale w środku przeciętność i nuda do bólu.

 

Katherine Heigl

katherine heigl house

poniedziałek, 26 października 2009

Istnieje mnóstwo nietypowych kalendarzy gdzie projektanci wykazują się inwencją i podziwu godną kreatywnością, ale znalezienie kalendarza z - po prostu - dobrą grafiką, to nie taka prosta sprawa. Wśród zalewu kalendarzy z pejzażami i tzw. gołymi babami (no, czasem zdarzają się też goli panowie) dobra grafika ginie - widocznie nie sprzedaje się aż tak dobrze.

 

Poniżej nieliczne wyjątki:

 

calendar graphic design

niedziela, 25 października 2009

Projektowanie opakowań to niezwykle trudne zadanie. Mimo, że konsumenci kupują towary dla ich "treści" często pozornie nie zwracjąc uwagi na formę, to na designerach ciąży odpowiedzialność za postrzegenie produktu, a co za tym idzie za wizerunek całej marki, a to już nie przelewki - od tego zależy funkcjonowanie firm.

 

packaging

packaging

Obok "odjechanych" kalendarzy wykorzystujacych nietypowe materiały jak zapałki czy folia bąbelkowa, designarzy proponują spory wybór nietypowych rozwiązań opartych tylko i wyłącznie na pomyśle łączącym papier i druk.

 

calendar print

Mamy sentyment do bohaterów dzieciństwa do tego stopnia, że wynosimy ich na piedestały. I to dosłownie. Ostatnio nastąpił wysyp pomników z bohaterami bajek. Włodarze miast chętnie wybierają te postacie jako elementy promocji bo są radosne, sympatycznie się kojarzą i wzbudzają pozytywne uczucia.

 

Tak wiec bohaterowie z dzieciństwa powracają po latach z wielką pompą: Miś Uszatek, Reksio, Koziołek Matołek czy Bolek i Lolek doczekali się pomników. Podobizna Misia Uszatka znalazła się również na rewersach dukatów lokalnych, które dla Łodzi wybiła Mennica Polska. Jednak hitem wakacji 2009 było szukanie Koziołka Matołka w kukurydzy. W Kurozwękach (niedaleko Pacanowa) w polu kukurydzy stworzono labirynt o kształcie Koziołka Matołka. To największy na świecie obrazek przedstawiający ulubieńca dzieci. Ma powierzchnię 3,5 hektara i żeby Koziołka obejrzeć, trzeba wzbić się w powietrze.

 

Są także plany, żeby inne bajkowe postaci znalazły się w różnych punktach Łodzi - siedziby wytwórni animacji filmowych Semafor. Swoje pomniki mają mieć Pingwin Pik-Pok, Miś Colargol, koty Filemon i Bonifacy oraz Piotruś i Wilk - Łódź będzie miała dzięki temu swój szlak bajek.

 

bolek i lolek bielsko biala

bajki pomniki

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5